| Napisany przez W.H.,
z 10-09-2008 12:18
|
Ulubione : 3 |
Jak to jest być gwiazdą? A może gwiazdeczką, której każdy krok jest szeroko komentowany? Postanowiliśmy to sprawdzić na przykładzie jasno nam świecących na niebie młodych talentów Dominiki Percz i Łukasza Nosala.
Aktorzy teatru "Iskiereczka", działającego przy Gimnazjum nr 11 im. Adama Mickiewicza w Nowym Sączu, obecnie uczniowie II klasy dziennikarskiej VI LO, opowiadają nam o kulisach swojego artystycznego życia. "Iskiereczka" działa od 1992r, jak łatwo obliczyć już od szesnastu lat. Od ilu lat Wy działacie w teatrze? Dominika: Chodzę na zajęcia już od siedmiu lat, natomiast Łukasz od dziewięciu. Dlaczego zdecydowaliście się na pracę w teatrze? Dominika: W czwartej klasie podstawówki, naszą wychowawczynią została pani Barbara Margasińska (opiekunka grupy teatralnej), która zachęciła mnie do współpracy. Łukasz: Natomiast moja przygoda z teatrem rozpoczęła się dwa lata wcześniej, a zachęciły mnie do tego starsze siostry. Kto zajmuje się pisaniem scenariuszy, projektowaniem strojów, muzyką? Dominika: Pierwszym krokiem do stworzenia dzieła jest napisanie scenariusza, oczywiście przez nas. Jest to ciężka praca, która zajmuje nam około sześciu miesięcy. Ostateczne poprawki nanosi nasza opiekunka. Kreacje szyjemy sami, natomiast scenografią, światłem i muzyką zajmuje się pani Margasińska. Na końcu odbywają się próby i ćwiczenia. Mimo wszystko jest to żmudna praca, która wymaga wielu poświęceń. Jako doświadczona grupa teatralna na pewno bierzecie udział w różnych przeglądach i warsztatach. Czy możecie coś o tym opowiedzieć? Łukasz: Oczywiście. Co roku odbywa się Sądecka Wiosna Artystyczna, w której bierzemy udział. Wysyłamy również zgłoszenia do Płocka, gdzie organizowany jest Przegląd Teatrzyków Dziecięcych i Młodzieżowych "HECA". Mieliśmy zaszczyt również wziąć udział w warsztatach teatralnych, które odbyły się w Muhlhausen. Wraz z tamtejszą grupą uczestniczyliśmy w zajęciach doskonalących muzycznie, prowadzonych przez niemieckich instruktorów. Jakie macie nagrody na swoim koncie? Dominika: Nie chwaląc się jest ich dużo, m.in. Złoty Tur na międzynarodowym festiwalu w Sejnach "Baltic Satelit" oraz I i II miejsce na festiwalu w Płocku. Poza tym jest wiele nagród aktorskich. Czy swoją przyszłość wiążecie z teatrem? Dominika: Chciałabym spróbować swoich sił na kierunku "aktor dramatyczny" w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Zdaję sobie sprawę, że dostać się na tę uczelnię jest bardzo trudno, więc moim planem awaryjnym jest filologia angielska. Łukasz: Moje plany są podobne do planów Dominiki. Również chciałbym spróbować sił na PWST, jednak na innym kierunku - "aktor dramatyczny estradowy". Gdyby się nie udało swoją przyszłość wiążę z dziennikarstwem sportowym. Rozmawiali: Klaudia Zaręba i Bartłomiej Gomółka klasa dziennikarska VI LO w Nowym Sączu |