- Świat stanął na głowie, dwa lata leżą pieniądze do wykorzystania - alarmował kilka dni temu na sesji w Podegrodziu poseł Andrzej Czerwiński, robiąc aluzję do 13 mln euro, które należało dawno wydać na poprawę systemu dróg. Problem w tym, że prezydent Nowego Sącza uważa, że te pieniądze należą się miastu, a marszałek twierdzi, że Sądecczyźnie i Małopolsce.
Wypowiedź posła Czerwińskiego w Podegrodziu miała swój kontekst. Pokazano tam przebieg obwodnicy tej miejscowości oraz Stadeł jako początkowego elementu budowanej przez marszałka obwodnicy zachodniej Nowego Sącza. Pokazano też przy okazji, jak można się dogadać, działać wspólnie i mieć efekty. Bo to nie kto inny, jak właśnie samorząd wojewódzki, jest zarządcą oddanej niespełna rok temu obwodnicy Starego Sącza. Po trzecie, pokazano w Podegrodziu na wykresie słupki, z których wynika, że Małopolska jest w czołówce wykorzystania środków unijnych. A za to może być za rok wielomilionowa nagroda, która znów wejdzie w inwestycje. Samonapędzający się mechanizm.
A co go hamuje? Wynika, że ciągnący się już wiele miesięcy konflikt wokół wydatkowania 13 mln euro. Urząd Marszałkowski przeznaczył je z ogólnym tytułem poprawy systemu komunikacyjnego Nowego Sącza i wokół niego. Władze Nowego Sącza chętnie widziałyby w tym adresie wsparcie dla inwestycji na terenie miasta. Tu uwaga: ten spór nie dotyczy w żaden sposób finansowania trwających w mieście remontów ulic. To zupełnie inne zadania z innych pieniędzy. 13 mln euro niestety cały czas jest do wzięcia, co tak irytuje posła Czerwińskiego.
W ubiegłym roku wiceprezydent Jerzy Gwiżdż zaprezentował koncepcję przejścia przez Dunajec drogą i mostem na przedłużeniu ulicy Piramowicza jako ratunkową wobec niszczącego się mostu heleńskiego. Te 13 mln euro razem z pieniędzmi za sprzedaną "tandetę" miały pokryć koszty. Pojawiły się zarzuty, że Sącz odpuszcza zaawansowaną obwodnicę północną. Okazało się, że nie odpuszcza.
- Przejście od Piramowicza traktujemy jako koncepcję przyszłościową - usłyszeliśmy wczoraj od prezydenta Ryszarda Nowaka. - Jesteśmy zdeterminowani budować swój fragment obwodnicy północnej.
Wicemarszałek Leszek Zegzda pokazał w Podegrodziu mapę z wyrysowanym obejściem Chełmca przez Świniarsko do Biczyc, które zaczynałoby się na przedłużeniu (uwaga!) trasy od Pi ramowicza przez Dunajec do Świniarska. Więc konkret, czy nowa luźna koncepcja? I kiedy wreszcie będzie decyzja, na co wydamy jako społeczność Sądecczyzny te feralne 13 mln euro?
- Uważam, że te pieniądze należą się miastu. Mam nadzieję, że je otrzymamy. Nie wyobrażam sobie, by zostały przeznaczone na realiza cję jakieś koncepcji w okolicach Biczyc. Musimy z marszałkiem wypracować zbieżność stanowisk - kończy prezydent Ryszard Nowak.
- Kombinują, a szpadel rdzewieje - mruknęła pod nosem jedna z osób przysłuchujących się sesji w Podegrodziu. (WCH) 