| Napisany przez W.H.,
z 04-03-2009 10:42
|
Ulubione : Brak |
NOWY SĄCZ. Doktor zamieszany w aferę kupowania praw jazdy zrezygnował z pracy.
Lekarz zatrzymany przed kilkoma tygodniami pod zarzutem wystawiania fałszywych zaświadczeń dla osób ubiegają cych się o prawo jazdy, nie pracuje już w sądeckiej przychodni. Na jego wniosek umowa o pracę została rozwiązana.
Po przesłuchaniu w Prokuraturze Rejonowej dla Krakowa-Krowodrzy mężczyzna wziął urlop do końca lutego, a w marcu rozwiązał umowę z przychodnią, w której był zatrudniony przez kilkanaście lat. Ponieważ podlegał mu najbardziej rozległy rejon obejmujący 2800 pacjentów, wyznaczono zastępstwa, by chorzy nie pozostali bez opieki. Doktor przyjmował dziennie nawet 50 osób. Był bardzo popularny, bo wypisywał pacjentom lekarstwa, o które prosili. Bywało, że robił to zaocznie, gdy na przykład żona poprosiła o receptę dla męża.
- Na razie chorych, którzy mu podlegali, przyjmuje kilku lekarzy, ale bierzemy pod uwagę zatrudnienie dodatkowej osoby - powiedział nam wczoraj dyrektor przychodni.
Jak już informowaliśmy, lekarz przyznał się do winy. Ponieważ nie było powodów do aresztowania, prokuratura zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł oraz zakaz opuszczania kraju.
Lekarz, zatrudniony także w ośrodku medycyny pracy, za 50 zł wystawiał zaświadczenia potwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami. Jego działania wpisane były w głośną aferę kupowania praw jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach. Zamieszane w nią były także prywatne szkoły nauki jazdy oraz egzaminatorzy katowickiego WORD. Ci pierwsi za stosowną opłatą wystawiali fałszywe dokumenty potwierdzające ukończenie szkolenia, a ci ostatni, nie widząc nawet klienta, wydawali zaświadczenie, że zdał egzamin. Do tej sprawy zatrzymano dotąd ponad 20 osób, w tym instruktora jednego z nowosądeckich ośrodków szkolenia kierowców (o czym informowaliśmy w lutym). Prokuratura ustaliła, że zdobycie w ten sposób prawa jazdy kosztowało około 4 tys. zł, a z tej możliwości mogło skorzystać kilkaset osób, w tym spora grupa Polaków mieszkających za granicą. Teraz prawa jazdy, które pozyskali w drodze oszustwa, są unieważniane. (SZEL)  |
|
| Komentarze użytkowników |
|
Średnia ocena użytkownika
|
|
|